Adrian Feliks

Swoje umiejętności kulinarne prezentowałem w programie TOP CHEF. Po jego zakończeniu odbyłem miesięczny staż w wyrafinowanej warszawskiej restauracji Atelier Amaro, która jako pierwsza i jedyna w Polsce, zdobyła gwiazdkę Michelin. Obecnie prowadzę warsztaty kulinarne, bo lubię spotykać ludzi podobnych do mnie – dla których gotowanie to nie tylko praca i wykonywany zawód, ale przede wszystkim pasja i radość tworzenia czegoś niepowtarzalnego.Adrian Feliks

Swoją przygodę z kuchnią rozpocząłem od… zmywaka – pracowałem na nim w Belgii. To był 2001 rok – pierwsze zapachy, smaki, kontakt z ludźmi ubranymi w białe kitle i zapaski. No i ja – Polak, który niezbyt dobrze mówił po angielsku.

Świetnie pamiętam mój pierwszy dzień w tamtej kuchni. Poranek, panuje cisza, jest spokojnie, załoga śmieje się, pali papierosy, pije kawę, rozmawia. Ktoś kroi warzywa, inna osoba myje ryby, szef kuchni przygotowuje się do pracy. Wybija godzina jedenasta, drzwi otwierają się i powoli zaczynają przychodzić goście. Na kuchni kończą się rozmowy, kucharze czekają wpatrzeni w drukarkę, aż wyjdzie pierwsze zamówienie i cała maszyna „zostanie wprawiona w ruch”. Zamówienie zawsze odbiera szef kuchni, rzuca obce dla mnie nazwy. Widzę, jak po kolei każdy zabiera się za swoje obowiązki. Z każdą godziną zwiększają tempo, aż wybija 13.30… Kulminacja klientów, pełna sala i widać, że maszyna, czyli kuchnia, pracuje już pełną parą! Przyglądam się z boku i czekam na brudne patelnie. Patrzę z zachwytem, jak z kuchni wychodzą dania – jeden talerz za drugim.

Wtedy poczułem, że to będzie moje miejsce, że jeśli będę się starał, to zostanę kucharzem. Codziennie przyglądałem się kucharzom i notowałem wszystko w zeszycie. Po pewnym czasie odważyłem się na pierwszy krok – kucharz potrzebował majonezu, a ja powiedziałem mu, że mogę go zrobić. Był zdziwiony, że potrafię, ale zapewniłem, że od dłuższego czasu wszystko notuję.

Pewnego dnia zwolniło się miejsce na stanowisku z sałatkami i przystawkami. Szef kuchni zaproponował mi tę posadę. To był pierwszy raz, kiedy ubrałem bluzę kucharską oraz zapaskę, dostałem swoje stanowisko oraz swój nóż.

Tak oto zaczęła się rodzić moja pasja gotowania. Potem wszystko potoczyło się samo. Kupowałem książki kucharskie, gotowałem i nie wiedzieć kiedy, całe swoje życie poświęciłem gastronomii.

Odkąd zDSC_3145-Editostałem szefem kuchni, stałem się wzorem dla innych młodych kucharzy. Przekazuję im to, co potrafię. Uczę ich, czym dla mnie jest gastronomia.

Moja praca jest więc dla mnie wielką przyjemnością – lubię spędzać czas na kuchni. Jestem w swoim żywiole, gdy sala jest wypełniona gośćmi, a listwa – zamówieniami, gdy mogę pracować z kucharzami, którzy są mi bliscy jak rodzina. Wspólnie przygotowujemy poszczególne składniki i tworzymy moje autorskie dania lub te, które powstały przy ich pomocy.

Właśnie tym – swoim doświadczeniem, pasją i miłością do gotowania – dzielę się podczas prowadzonych przeze mnie kursów, warsztatów i spotkań. Zapraszam do współpracy!

Adrian Feliks

Certyfikaty i dyplomy

Artykuły prasowe